Dzisiaj Asia,
utytułowana karateczka i tegoroczna maturzystka, opowie nam o swojej pasji i
planach na przyszłość z nią związanych.
U niej
zaczęło się zupełnie przypadkowo kiedy jej tata, wracając z karate
zaproponował jej, aby spróbowała przyjść na trening. Tak jej się to spodobało,
że na takie treningi chodzi już 12 lat. W tym czasie została m.in. Mistrzynią
Polski, brązową medalistką Mistrzostw Europy i laureatką wielu innych zawodów.
Czy uważasz
że Twoje hobby, jakim jest karate, może być Twoją przyszłością? To znaczy jakie
widzisz możliwości żeby pasję przekuć w Twój zawód?
Mam nadzieję
że jest to możliwe. Zrobiłam już licencję sędziego i sędziowałam na
'mniejszych' zawodach. Myślę, że dalej będę mogła też występować na zawodach z
kadrą narodową. Jest też możliwość żebym została trenerem i prowadziła swoją
grupę, ale najpierw muszę dużo ćwiczyć i osiągnąć jeszcze trochę sukcesów. To
jest teraz mój główny cel.
Czyli
rzeczywiście masz nadzieje związane ze swoimi zainteresowaniami. W takim razie
powiedz skąd bierzesz motywację do treningów?
Dużo czerpię
ze wsparcia mojej rodziny, bardzo mi pomagają, wiem że mogę na nich liczyć.
Oczywiście największym motywatorem jest mój trener, który potrafi mnie zachęcić
do najtrudniejszych ćwiczeń. Także sama, stawiając sobie cel potrafię dążyć do
niego mimo wszystko.
Jak wygląda
taka droga od zawodnika do trenera w sporcie? Czy akurat w karate jest jakoś
trudniej to osiągnąć? Jak Ci się wydaje? Masz jakiś plan 'B' kiedy jednak coś
pójdzie nie tak? Wiadomo, że sport może wiązać się np. z kontuzjami, a wtedy
trudno się pogodzić z tym, że nie wystąpimy na jakimś turnieju.
Wydaje mi
się że najważniejsze na początku jest być dobrym zawodnikiem. Trzeba
systematycznie trenować, zdobyć umiejętności. Zacząć można np. od pomocy
trenerowi w prowadzeniu treningu. Potem w prowadzeniu grupy i tak małymi
krokami zbliżać się do celu.
Co do planu
B, to nie zastanawiałam się nad tym, ale będzie to związane z tym na jakie
studia się dostanę.
Czy to
prawda, że jeżeli robimy to co kochamy to tak naprawdę nie pracujemy?
Tak, uważam
że to prawda. Oczywiście jest to ogromny wysiłek i praca każdego dnia, ale tak
naprawdę przynosi to mi wiele radości. Każdy trening poprawia mi humor.
Uważasz, że
karate spełni Twoje marzenia i będziesz realizowała własne cele?
Tak.
Spełniam właśnie swoje marzenia i myślę, że nadal będę je spełniać dzięki
karate.
Jaki
powinien być idealny trener? Jakie według Ciebie powinien posiadać cechy?
Uważam że
powinien być wytrwały, z poczuciem humoru ale też surowy, dobrze znający
własnych zawodników i zdyscyplinowany, by przeprowadzić do końca plan treningu.
Powinien także posiadać umiejętności, które pozwolą mu łatwo przekazywać wiedzę
innym.
Czy po tylu
latach wyobrażasz sobie jeszcze życie bez karate?
Szczerze mówiąc,
to nie. Ostatnio, nie trenując przez dwa miesiące z powodu kontuzji, już
zaczęłam za tym tęsknić.
Jeżeli macie jakieś pytania do Asi piszcie w komentarzach.

0 komentarze:
Prześlij komentarz